Ten wymowny przekaz Boga powstał w dniu 22.05.2026 r.
Porusza wiele wątków i aspektów, które sam Bóg w energii porusza, nazywa po imieniu.
Przekaz ten dedykujemy osobom ze starego konta FB, ale i tym wszystkim, które są nieme na wołanie Boga dotychczas.
Anetta i Tomek
~√~
Twórcza Energio Życia, Świetlisty Przyjacielu, zwany Bogiem, Istoto Najwyższa dla mnie obecnie, czynię Ci pokłon za wszystkie dotychczasowe przekazy, za ten ogrom wiedzy, który spłynął na mnie i za moim udziałem, a dla ludzi, dla dzieci z pewnością, choć może starszych na ten moment, bo te małe nie przeczytają ich z pewnością, choć mogą je dotykać, bawić się nimi, pokolorować je sobie, a mamy powinny książkę, książki położyć im w łóżeczku przy głowie czy choćby na szafce nocnej, no gdziekolwiek w sumie byle blisko dziecka.
Z pewnością sen będzie spokojny, krzyku nie będzie tym samym w nocy, niewidoczne siły zła nie dotrą do dziecka, po prostu.
Idąc dalej, jak już wiecie, jak Bóg mówił i mówił zawsze to samo, książka ta ma działanie lecznicze, co jest chyba w sumie najważniejsze, ponieważ leczenie odbywa się na wszystkich poziomach struktur energetycznych człowieka i dzieci, czyli tej bazy energetycznej, z której powstaliśmy i jesteśmy skonstruowani.
Mowa o tym trzonie, rdzeniu, o naszej duszy duchowej, pięknej, która się deformuje podczas pobytu na Ziemi, choć nie powinna, wiadomo.
Jednak wszelkiej maści dolegliwości, choroby, które są tu tworzone i wytwarzane na Ziemi czy powstające w trakcie życia, żyć ludzi i dzieci, no one również wpływają na ducha i duszę, nazwijmy to, na deformację tych struktur energii, czy choćby DNA człowieka.
Książki zawierają taki potencjał Światła w sobie, taki zasób — tak nieograniczony zasób Światła i balansu Światła samego, że naprawdę słowem jest to trochę trudno wyjaśnić, ponieważ nie jest to rodzaj medycyny współczesnej, lecznictwa współczesnego, w żaden sposób się to nie łączy, ani nie harmonizuje, gdyż jest to zupełnie inny rodzaj leczenia, mówi Bóg.
A jest to leczenie częstotliwościami Boga ludzie i Jego Światłem z Jego emanacji pochodzącym, jeśli w jakikolwiek sposób zbliżacie się sami do Boga ludzie, no to oczywistym jest, że dotyka On was w jakiś sposób własnym ramieniem, własną siłą energetyczną i potencjałem dobra i uzdrowienia, a dzieje się tak wtedy, gdy oczywiście Siłę Bożą traktujecie na pewno poważnie, rozumiejąc już, że ci wszyscy ludzie, istoty, którzy was od Boga odciągnęli, no to zrobili to często celowo lub w nieświadomości wielkiej i dogłębnej, jak studnia może głębinowa sama, ponieważ ci ludzie, a żyjąc na tej Ziemi wiele lat, wielokrotnie popadli w nastroje różne poprzez czytanie różnych ksiąg, pism, posiłkowanie się mentalem ludzi, którzy wyczytali jakieś niekończące się ilości ksiąg i pism, a następnie własnym mentalem je nieco zdeaktywowali, a co było pod ich sposób myślenia i odczuwania, że tak powiem, no to posłali czy posyłają dalej.
Ta praktyka jest dla Mnie nieco śmieszna, ponieważ rozumiem, że ścinanie faktów, które nie są z nami zgodne lub docelowo wycinanie całych fragmentów jakichś treści, bądź zapominanie o nich po prostu, by ich nie powiedzieć, no to tym bardziej uderza w osobę, która z jakiegoś powodu obawia się przenieść całość pozyskanej wiedzy i zasilić nią inne istoty.
A byłoby to możliwe, gdyby ta pierwsza, ta już nauczona i dyplomowana powiedzmy, no rzeczywiście wszystkie i wszelkie zasady pojęła znakomicie, dostosowała się do nich wszystkich, nie ma żadnych zaległości na żadnym polu w tym zakresie, tak i nie ma potrzeby niczego ukryć ani niczego zmodulować i przekształcić pod siebie.
Bowiem istoty, które, no nie prowadzą życia godnie i wzorcują innych ludzi tak pod siebie, pod własne wyobrażenia i potrzeby, które niekoniecznie są potrzebami Bożymi, ani nie sprzężają się z elementami Boga i nauką Boga, no to wiecie, oni wam tego nie opylą z obawy po prostu, że sami nie sprostali tym zagadnieniom, tym potrzebom, tym pierw wzorom dobra właśnie.
Tak i za moment okaże się, że tak naprawdę to nie ma was kto uczyć i co druga osoba odpadnie z owych duchowych elit nauczycielskich, ponieważ nie będzie potrafiła nauczyć was niczego, jak również ucywilizować was w pojęcie człowieka Boga, w pojęciu człowieka serca, powiedzmy.
Ktoś taki nie umie, nie potrafi, gdyż zasięgał rad i półprawd z różnych przeróżnych źródeł, a te różne przeróżne źródła modelowane pod osoby i istoty zmieniane były po 1000-kroć razy, a i więcej.
Są takie, w których nie ma nic już wiarygodne, natomiast jest mental, tak, jest wpisany mental, powiedzmy, czyli słowa, wyrazy, zdania, one się w coś łączą i coś tam przekazują i coś tam wibrują czymś, powiedzmy. Jednak po zapoznaniu się z tymi lekturami, z tymi wspomnieniami, z tymi książkami właśnie z dawnych czasów może lub napisanych przez ówczesnych mistrzów, egzorcystów, hipnotyzerów może, no będą opierały się na tym, co ten człowiek, ci ludzie potrafią lub nie, powtórzę.
Wszystko jest niepełne, wszystko jest ujmujące naturze Boga, ponieważ nikt z was ludzie, ci co mowa, nie usiadł by zanalizować choćby jeden Boży przekaz źródłowy, tak zwany.
Najwyższy jaki może być na dziś obecnie, czyli najwyższe źródło wiedzy dla człowieka, który chce się uczyć, dokładnie, który chce się uczyć, a nie zabawiać w trakcie nauki czymś innym.
Ok, co to Ja chciałem powiedzieć...
Mimo poszerzających się i narastających ilości ksiąg, książek, poradników, czasopism, w tym ezoterycznych, no jak widzicie sami ludzie nie ma tak naprawdę i na wierzchu i blisko was takich pozycji, które mogłyby wam dać Światło na życie i pomóc na wielu frontach życia, poprzez szybką naukę tak naprawdę, szybkie rozumienie stanu rzeczy, stanu rzeczywistości, stanu wszechświatów, kosmosów, języków kosmicznych, ale nade wszystko lokalizacji Bożej, bo gdzie ten Bóg przebywa, gdzie jest, jaki jest, kim jest...?
Czy wy cokolwiek o Nim wiecie, powiedzcie...?
Zasugerowano was tym, że Bóg to jest zło, oczywiście świat duchowicki to zrobił, namieszał wam w garnku totalnie, osądzając Boga jako sprawcę złych czynów i złych zarządzeń jednocześnie, bo nie potraficie nadal, a niektórzy mają chyba po sto lat, wy nadal nie potraficie różnić dobra od zła ludzie, człowieka dobrego od człowieka złego, a nawet hybrydalnego — to o czym mowa drodzy ludzie, drodzy nauczyciele duchowi, wy nie rozpoznajecie, wy nie macie czucia energetycznego w pełni rozwiniętego, a nawet jest zupełnie zablokowane u wielu, mówi Bóg.
No to jak można, jak chcielibyście uczyć innych ludzi, gdy wasze serca i dusze sklejone, niepodzielone, niewysłowione, nie opowiadają o niczym z serca duszy właśnie same, to, to co wy mówicie tym swoim uczniom, kursantom..?
Mówicie, że nie pamiętacie czy zapomnieliście, jak nie rozumiecie podstaw...?
Tak, dokładnie, powtórzę, nie znacie istoty Boga, nie znacie istoty Jezusa, tak i najczarniejsze byty Ziemi —przyodziane w Ziemię obecnie, przybyłe na Ziemię obecnie, nie tylko teraz, to one was prowadzą i waszych kursantów, drodzy.
Nieudacznicy można już śmiało rzec, skoro nie spostrzegliście tak ważnych przekierowań waszej pracy w waszym zbijaniu się w górę i zdobywaniu waszych kolejnych tytułów, podstaw nie ma, mówi Bóg i nie było, są tylko teorie z lasu, powiedzmy.
I z mentalu głów ludzkich wyciągane, co by zapchać te puste lub półpuste miejsca na odpowiedzi prawdziwe ludzie.
Nie wiecie po prostu, nie wiecie nic, ponieważ zeszliście już od początku wchodzenia na drogę duchową, zeszliście z niej na drogę przeciwną po prostu, drogę sterowalną, drogę manipulowalną, drogę mieszalną wam w głowach, bowiem wszystkie te elementy występują w duchowictwie ciemnym tak zwanym, duchowości ciemnej, czyli nieoświetlone jeszcze Światłem Boga nigdy.
Tam jesteście wy, tam jest wielu ludzi nad wami, guru siebie nazwali i nazywają, no i oni często też próbują was uczyć, tłumaczyć wam mnóstwo zależności i wiedzy.
Jednak Bóg wyraźnie mówi, że są to ludzie z wiedzy duchowej czarnej na dziś, tam Światła nie będzie, gdyż go nie wprowadziliście odpowiednio ku sobie.
Tak naprawdę jest ciemność, prawdziwa, choć gdy słońce świeci, no to promieniami was prześwietli, owszem, ale nie o tym mowa, mowa jest o Świetle, żywym Świetle Boga ludzie, to jeszcze głębszy aspekt Światła samego.
Tu mieliście szansę się gospodarzyć z nami i nauczać, mówi Bóg.
Jednak wielu z was powstało po to i przyszło, by tu pooglądać nas jak jakieś zwierzęta w klatce, głównie Anettę i Tomasza, współbraci Boga nazwijmy to lub dzieci Boga, jak wolicie.
No i to wam dało taki impuls w ludziach do okrzyków i blokowania ich pracy, ośmieszenia ich pracy, powtórzę, dyskwalifikowania ich wiedzy, która de facto była Moją, nie Anetty i Tomasza, nie, no przecież oni ją ino odebrali i przekazali wam ludzie, więc dziś śmiało uznaję, że pluliście Mi na Moją wiedzę ludzie, Bóg!
Robiły to też kobiety, niejedna, zadziorne i brzydkie.
Oj brzydkie kobiety tak postępują, mówię jako Bóg, bo Moje Boże kobiety są piękne.
Nie zniżają się do poziomów diabła, by zazdrościć i czarować kobietę dobra i serca, Anettę.
Tak, "czarować" to słodko brzmi, powiem, jednak rzucanie klątw i uroków, to już jest większy biznes, prawda...?
Znacie go, znacie!
Wiele z was zna ów biznes śmierci istot, bo niejedna już w mogile jest na pewno, tysiące, za te wasze czary porzucane im w groby, bezwstydne istoty co mowa.
Z Jezusem było podobnie, tak naprawdę, opluwany był tożsamo za mądrość, wiedzę i Światło ludzie.
Kto to robił, kto to uczynił...?
Wy sami, wy, wy — dokładnie wy!
Dziś robicie to Anetcie i Tomkowi, robiliście, zwłaszcza stara klika na starym koncie, te hieny jedne cmentarne schodziły się ciągle, by zaczepiać, by ubliżać, by zabierać siłę, by zadawać ciosy same wieczne prawie.
Byłyście tu, kobiety, dusze pogrążone w cieniu mocno, przebywające w cieniu latami i wiekami, dodam, niewychodzące z tego cienia mimo lekcji otrzymywanych i jakichś tam, wiekami.
Wy nadal ciemne i osmalone sadzą jesteście kobiety, choć się ładnie ubieracie może teraz, ale sadza jest widoczna kobiety, w energii, we włosach, na butach, drewniakach, na fartuchach i wszędzie gdzie się poruszacie tak naprawdę; sadza ciągnie się za wami — jak to sadza.
W tym wieku, w tym eonie czasu przyszedłem wam ludzie pomóc, każdemu, kto chciał, kto był dobry i serdeczny, kto dążył do powrotu do Mnie i chciał, dąży!
Nie zdarzyło się wam żadnej, prawda...?
Zostać z nami dłużej, przeczytać te treści ciągnące się latami Moje, zwane przekazem, przekazami, gdyż trudno wam się je czytało raczej kobiety, prawda...?
Nie dojrzałyście do nich nadal, mimo tylu wejść na ziemię, wcieleń, czy inne miejsca z planet wielu.
To samo, wszędzie to samo, wszędzie ten sam ubytek w duszy i duchu istoty niepomnej Boga i duchowego dziedzictwa Bożego.
Wszędzie upadek, cofnięcie się w rozwoju, wejście w starą grę, ponownie, w stare szmaty i w sam kierat pracy często, zwrócenie ducha i duszy nie Bożej.
Tak, kobiety nie Moje, kobiety karciane i karciarzy, kobiety zła po prostu, inwigilacji zła i szatana, sprawcy waszych uchyleń i nierozgarniętości całkowitej wobec życia.
To on wam czeka teraz, bilety porozdaje do raju waszego, dyplomy włoży wam do rąk jakieś, a najlepiej kilka, ściany nie mogą być puste, prawda, kobiety?
Przepraszam, Bóg się śmieje sam oto z tego próżniactwa ludzi i dyletanctwa, a jednocześnie cwaniactwa by się ślizgać i najlepiej czyimś losem, najlepiej czyjegoś człowieka, dziecka, zwierząt, dzieci głodujących na świecie, bo przecież wy im nie wnosicie żadnego dobra, sami, same, nic.
Nic.
Wy im wnosicie jeśli już miraże same, jakieś nadzieje i wyobrażenia na to, jakby to mogło być, by było dobrze, podczas gdy Bóg zapisał we własnych książkach, 3 w tym momencie, a przekazach 300, 3000, no właśnie...
Bóg zapisał zmiany ludziom lepsze, życie lepsze i piękniejsze, brak głodu na Ziemi, brak wojen, brak przestępstw i zła, brak nienawiści nawet.
A cóż brak świadomości, pomyślcie...
Jednak nie miał kto podejść do Boga, widziałem sam.
Stałem i oczekiwałem codziennie, nie latami.
U Anetty-Tomasza przebywałem w domu i byłem gotów rękę wam uścisnąć, zaprosić was, no nie miał kto przyjść, nieliczni, zagubieni bardziej, niż można sobie to wyobrazić wtedy.
Tak, czekałem sam na was ludzie, by wam te lekcje własne i mądrość Moją Bożą do głowy wtłoczyć i spowodować super życie, super przyszłość, super rodziny i działanie rodzinne, by zgoda była.
Planowałem wam niejedno, morze, wybrzeża, łąki, wszelkie dobra ziemskie, ale po Bożemu odkrywane i jedzone, kupowane może — z Boga samego pomysłu.
Byłem pełen nadziei, że znajdziecie Mnie to, po pierwsze, u Tomka z Anettą, a po drugie, jak przyjdziecie tutaj, to nigdy już nie odejdziecie z tego miejsca gdy zobaczycie prawdę, Światło, zgodę, Miłość, pojednanie dusz około Bożych.
Bo są też dusze inne już teraz, są.
Rodzynki Moje obecnie są przy nas, wy nie.
Wy, którzy przez kilka lat zasilaliście się tą Wiedzą i czytaliście ją, a nawet zabieraliście do siebie — o tym opowiem lub już opowiedziałem, sprawdźmy.
Jednak to, co jest skradzione nie przyniesie wam korzyści żadnej finalnie, a nawet z tego co zyskaliście czy zgromadziliście stracicie to wszystko, jeśli na pracy innego człowieka zostało to skradzione, wykorzystane i zmodulowane pod siebie być może.
Nic z tego nie będzie, mówię wam jako Bóg, nic, bo to Anetta z Tomaszem wypracowali, a wam latami przedstawiali własną pracę, nie pobierając za nią żadnych pieniędzy, żadnych darów, żadnych prezentów, żadnych kwiatów, niczego po prostu nie otrzymali, ni gorzkiego ni słodkiego, ni miłego ni dojrzałego, nic. 15 lat nic ludzie, a w tym czasie zrobili taki progress duchowy sami i przekazali tak obszerną ilość wiedzy, materiałów Światła, niewyobrażalną, kosmiczną wręcz ilość Prawdy Bożej.
I to domykając przełożyli jeszcze dodatkowe materiały w książki, 3 książki o nadzwyczajnej wartości przekraczającej wszechświaty całe wartością właśnie.
Książek nie pisali ludzie, pisał je Bóg, pisał je Święty Michał Archanioł, pisał je Jezus, Archanioł Rafael czy choćby opiekunowie dusz obojga, Anetty i Tomasza, no i ich dusze oczywiście po części też te książki pisały, ponieważ ich dusze komunikowały się z nami na bieżąco w trakcie przekazu.
Ustanawiały pewne pytania własne, redagowały się w stylu Ziemi, ziemskim, zadając pytania i mówiąc o wnioskach swoich.
Tak i dzieła to są wspólne oczywiście, bez dwóch zdań.
Tak i na koniec przekazu tego lżejszego nieco po przekazach wojennych, powiem, że zbłaźniliście sie ludzie — wielu z was, czyli ci, którzy byliście tu u nas, czytaliście informacje przekazywane przez Anettę i Tomasza.
Choćby spotkaliście się z nimi, bo takie osoby również są, były tutaj u nas, a nie podaliście tych informacji dalej tak jak Bóg prosił, jak Ja sam prosiłem was ludzie, bo prosiłem was o to wielokrotnie, byście tę Wiedzę promowali dalej niejako, naświetlali ją ludziom i zachęcali do poznawania Światła Bożego.
Uciekliście jak jakieś tchórze, zabierając swoje, czyli najwyższe informacje, które odebraliście z tych przekazów.
Dalej były kolejne osoby, długo by wyliczać, jako Bóg powiedziałem, że z imion i nazwisk zostaniecie wszyscy wymieni i ten moment już się powoli zbliża, bo ta kradzież od Anetty i Tomasza była najbardziej bezwzględną, jaką można sobie tylko wyobrazić, ale tak robiliście niestety ludzie.
Zabierając ich pracę pod swoje kontynenty duchowe i zarobki, gdy oni to wszystko wysypywali z siebie jak z worka jakiegoś, za darmo ludzie, za darmo.
Bardzo długo, wiele lat pracowali za darmo, choć Ja mówiłem im, żeby pobierali pieniądze od samego początku właśnie, za te przekazy właśnie, za tą Wiedzę właśnie, za te teksty.
Nie zrobili tego, nie śmieli.
Dopiero później, później hen hen dalej, w kolejnych latach przypięli i to tylko na stare konto, bo na nowym koncie tego nadal nie ma choć mówiłem, zróbcie!
Zatem tylko na starym koncie przypięli stronkę buycoffee, co byście im, drodzy mili, kawę postawili, choćby za to czytanie i pobieranie mądrości Bożych i prawd.
Bóg nie musi dodawać jak było i kto kawę postawił, bo może sami się przyznacie w końcu ci, co kawy nie postawili, a byli tu wielokrotnie i latami, czerpiąc z cudzego podwórka, z cudzej gramatyki życia najlepsze, najbardziej spektakularne wnioski, teksty i słowa, jednak kawy od was nie było, mówi Bóg, od nikogo, zaprawdę od nikogo!!!
Zapamiętałem to wam ludzie, dodał, pamiętam!
Rozchodzimy się w poczuciu zażenowania wielkiego teraz z niektórymi osobami, szczególnie głośliwymi, szczególnie przykrymi dla Anetty i Tomasza, szczególnie napastliwymi i napastujący ich lub ludzi, którzy się tu pojawiali czasem, szczególnie dyskredytującymi Boże przejawienie w słowie, jak szczególnie zaniżającymi wartość pracy Anetty i Tomka, ale i całości treści także.
No wy, nie macie tu już po co wracać, mówię jako Bóg, kierunek wojna ino drodzy ludzie Ziemi i następne życie, następne, następne, Bóg wie jeszcze ile tych żyć będzie przed wami nim dojdziecie do tego punktu, w którym byliście teraz, powiedział.
Sprawiedliwość Boża istnieje ludzie i wierzcie Mi jest sprawiedliwością czystą, zgodną z daną osobą, nie dokładającą niczego prócz zasług wyżej wymienianych danej energii, danemu człowiekowi.
Tu nie ma przypadków i nie będzie, sprawiedliwość jest czymś na wzór najwyższego spisania i zliczenia zachowań ludzi, czystości dusz i tego kim byli i są i jak się zachowują w życiu, jak zachowali się wobec każdego człowieka Ziemi, a tym bardziej Boga samego, bo byłem u Anetty-Tomasza powtórzę, z nimi.
Dyktowałem im własne słowa, które mieli wam przekazać lub odpowiedzieć na wasze słowa zadane nam, wykrzyczane nam tak naprawdę, więc to by było tyle opowieści z Duszy Bożej, w lekkim spokojnym tonie, jak widzicie sami, Bóg się nie złości, Bóg nie szarżuje, Bóg nie emanuje ciężką złą energią, jak to lubicie mówić czasem, nie.
Bóg jeno podaje precyzyjnie informację ważną, która jest niczym ponad czystą informację.
Tak i nie ma w niej złości czy Miłości, w tym przypadku czysta informacja, ludzie.
Tak i odejdźcie teraz mi sami stąd, ci najgorsi, z profilu Anetty i Tomka, wystarczająco długo zachęcali was i zwoływali do siebie i prosili i czekali i odpowiadali na wasze dyletanckie wpisy i ciężkie energie wpisów, które im tu za każdym razem wkładaliście pomiędzy słowa, a i gorzej było o wiele.
O tym także możemy opowiedzieć w przyszłości, kto kim był, jak się zachował względem nas wszystkich.
Także zwolnieni jesteście, Bóg was już zwalnia z pracy na Jego rzecz.
Ba pewno pojawią się teraz inne charaktery pracy gdy wojny wejdą w fazę czynną, pracy przybędzie, drodzy panowie, drogie panie, bo dzieci wasze rozumiem, że nadal nie mają przy łóżeczku książek Światła...?
Tak i sprawa jest prosta, a wybory były wasze od początku do dziś, mówi Bóg, mówię Ja, jako Bóg Światła i Serca i Dobra Bożego. Amen.
Zostańcie z Bogiem ludzie dobrzy lub ci, którzy coś tam, coś tam nas tu próbowali wesprzeć może kiedykolwiek, lubić za tę pracę, pochwalić może.
Stańcie i zobaczcie co dalej będzie, choć dobrze nie będzie, a zło będzie.
Każdy już wybrał swoje miejsce w machinie życia i wojen, czy zaraz, głodów czy zarazy głodu i śmierci.
To wybór człowieka w gruncie rzeczy jest — nie Boga, Bóg śmierci nie zleca, śmierci dokonuje zła siła, za którą poszliście po prostu miast trwać przy Bogu i być z Nim ramię w ramię, do końca.
On na was czekał, Ja na was czekałem, czekali na was Anetta i Tomasz, a w ostatnich miesiącach czekali na was inni młodzi ludzie z Teresą.
Oni również nawoływali was i zapraszali was do jednego kręgu, jeśli mowa o kręgach, czyli do kręgu Światła Boga ludzie, innych kręgów nie ma i nie będzie po wojnie.
Skończy się czarowanie i magia wam niedobre kobiety i wiedźmy, przeklęte przez Światło wieki temu, za wasze zbrodnicze czyny na człowieku, na ludziach.
To wszystko minie co złe, zapewniam sam jako Bóg Światła. Amen.
Dziękuję Ci Boże za ten trudny, ale ważny przekaz pełen wyjaśnień, pełen rzeczowych odpowiedzi i dobra dla tych istnień, które podjęły i podejmują pracę z Bogiem, z Tobą samym Boże.
Dziękuję Ci za te wszystkie piękne lekcje do nas skierowane wszystkich.
Dziękuję za to, że zszedłeś, powołałeś mnie też do tego kontaktu z Tobą bądź innymi istotami, naszymi nauczycielami, to ogromnie poszerzyło nasze świadomości, Tomka, moją czy osób nam bliskich.
To jest niekwestionowane jak się zmieniliśmy od tamtego czasu i jakimi staliśmy się ludźmi, Boże.
Szczere Bóg zapłać Bogu samemu, szczere.
Anetta Morawska
Dziękuję za tę lekcję dzisiejszą.
Amen.
Książki z cyklu Perłowa Kolekcja.
Rekomendujemy wersję papierową książki, którą można wszędzie ze sobą zabrać, posiłkując się nią samą w każdym momencie życia.
Obie wersje książki, czyli papierową i ebook, zakupisz tutaj:
📘 “Michał Istota Świetlista od Boga”.
📗 “Niebo jest dla wszystkich”.
📙 Mała publikacja.
“Wprowadzenie do Świata Światła”.


Komentarze
Prześlij komentarz